sobota, 22 lipca 2017

MRĄGOWO | OGRODY POKAZOWE

Od kilku dni jestem na Mazurach. Nigdy tu nie byłam, bo trochę jednak są oddalone ode mnie :D Na początku byłam mega zawiedziona tym, co tu zastałam, ale był to chyba efekt 12-godzinnej podróży, bo na drugi dzień już wszystko wyglądało inaczej :)
Zatrzymałam się w małej wsi, dlatego że jest tu spokój- chciałam uniknąć tłumów, jakie są w tych większych, bardziej słynnych miejscowościach. Dlatego też codziennie jeżdżę do tych bardziej zatłoczonych miejsc i muszę przyznać, że wcale nie żałuję, że wybrałam własnie wioskę do nocowania. Przeraża mnie to, ile ludzi może być w jednym miejscu, a przecież każdy przyjeżdża tu, żeby odpocząć...
Jednym z odwiedzonych przeze mnie miejsc było Mrągowo, które naprawde bardzo mi się spodobało, szczególnie plaża i słynny amfiteatr. Rzutem na taśmę pojechałam jeszcze w jedno miejsce, dosłownie pod Mrągowem, mianowicie do Ogrodów pokazowych i motylarni (ich strona tutaj). I właśnie o nich ten post.
Nie spodziewałam się, że będzie to aż tak piękne miejsce. Na stosunkowo małej powierzchni (zaledwie 3000m2) znajdują się ogrody tematyczne, takie jak:
  • ogród śródziemnomorski,
  • ogród zakochanych,
  • różankę
  • ogród biały,
  • ogród traw,
  • ogród meksykański,
  • ogród nowoczesny,
  • ogródek wiejski,
  • ogród pnączy,
  • ogród ziołowo – warzywny,
  • ogródek skalny,
  • ogród motyli,
  • ogród japoński,
  •  zieloną klasę.
Miejsce naprawdę jest warte odwiedzenia, wpisuje się na listę 'do obejrzenia' podczas pobytu na Mazurach :) 
A tutaj kilka zdjęć z tego własnie ogrodu:

































Kto z Was był na Mazurach? 
Jakie miejsca są tu Waszym zdaniem warte odwiedzenia?

niedziela, 2 lipca 2017

KOLOROWE JEZIORKA | COLOURLUL LAKELETS

Wakacje już zaczęte na dobre, tak naprawdę dopiero w piątek skończyła mi się sesja. Choć jak już pisałam wcześniej, w samej sesji miałam tylko jeden egzamin, bo z reszty byłam zwolniona lub zaliczyłam termin "0". Nie spodziewałam się aż tak pozytywnego zakończenia pierwszego roku studiów :D
Kiedy jechałam do domu z Wrocławia pociągiem, naszły mnie jakieś życiowe refleksje i tak naprawdę pamiętam jak dopiero jechałam na studia; było mi smutno, że muszę zostawić dom, rodzinę, swoje miasto- a tu już jestem po pierwszym roku... Po raz kolejny przekonałam się jak ten czas szybko leci, jak wszystko się zmienia. Bo prawdę mówiąc, przez ten rok wieele się zmieniło, i ja też się zmieniłam. Głównie dlatego, że musiałam zacząć samodzielne życie w całkiem obcym mieście, z dala od bliskich.
Trochę mnie wzięło na przemyślenia... ale nieważne, mamy wakacje! Tak jak mówiłam wcześniej, na blogu pojawiać się będą zdjęcia o trochę innej tematyce niż dotychczas. Oczywiście to co dodawałam kiedyś, też będę dodawać, na zmianę z nowościami :)
W ten weekend odwiedziłam z rodzinką Kolorowe Jeziorka. Słyszałam o nich wcześniej, widziałam zdjęcia, ale jednak nigdy tam nie byłam. Powiem szczerze, że w internecie prezentowały się trochę bardziej zjawiskowo niż na żywo, ale może to przez pogodę. Bo niestety dopadła nas ulewa i oberwanie chmury. 
Bądź co bądź, jeziorka wyglądają dość niecodziennie przez swoją barwę i skały jakie je otaczają. Miejsce całkiem fajne, trasa trochę pod górkę, w lesie. Warte odwiedzenia!























 Co myślicie o tym miejscu? Ktoś z Was tam może był, jakie wrażenia?
Jakie miejsca w Polsce warto według Was odwiedzić?