wtorek, 7 lutego 2017

S.E.S.J.A.- czyli System Eliminacji Studentów Już Aktywny


Swoją pierwszą w życiu sesję mam już za sobą. Poszła mi całkiem nieźle, bo zdałam wszystkie egzaminy w pierwszym terminie. Dużo osób zadaje więc pytanie- JAK???

Nie jestem profesjonalistką, bo jak już napisałam to była moja pierwsza sesja. Ale jakieś tam doświadczenia do kieszeni wpadły:)
Dlatego dziś post inny niż wszystkie, nie o modzie, nie o kosmetykach czy makijażu, a o tym, co w ostatnim czasie mi najbliższe- czyli sesja.

Jak się do niej przygotować? Jak przez nią przebrnąć i nie zwariować? Jak nie popaść w depresję i nie zgłupieć od nadmiaru wiedzy? Czy jeśli zaleję kawę energetykiem to przeżyję czy zejdę na zawał? Dlaczego profesorowie tak bardzo nas nienawidzą? Jak nauczyć się materiału do sesji w jedną noc? Dlaczego sobie to robię i zaczynam się uczyć tuż przed egzaminem?

Te pytania zadaje sobie chyba każdy student przed sądem ostatecznym. Chciałam więc podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami, radami i wskazówkami dotyczącymi tego, jak się dobrze przygotować i nie zwariować. Sama może niekoniecznie szybko zabrałam się za naukę, czego trochę żałuję. Ale wiem, że wyszło mi to na dobre. Już teraz widzę swoje błędy i co było dobre w moim 'systemie' nauki. Dlaczego więc trochę o tym nie napisać? Oto kilka porad:

1.Zaplanuj sobie wszystko wystarczająco szybko- zapisz terminy wszystkich egzaminów od razu, kiedy się o nich dowiesz. Jeśli wiesz, że masz dużo materiału, zacznij się uczyć na tyle wcześnie, aby zdążyć wszystko przyswoić i żeby został Ci jakiś czas na 'regenerację' i zebranie sił przed egzaminem.

(zdjęcie nie jest mojego autorstwa)

2.Grunt to nie przepracować się! Pamiętaj, że każdy organizm ma swoje limity. Kiedy jesteś zmęczony, lepiej nie bierz książek do ręki- nie dość, że stracisz siły i chęci na kolejny dzień nauki, to i tak nic nie zrozumiesz.



3. Nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę. Najgorsze, co możesz zrobić to uczyć się w noc przed egzaminem. Wtedy niewiele zapamiętasz, a dodatkowo nie będziesz mógł skupić się podczas pisania, bo będziesz wykończony. A jeśli naprawdę obudziłeś się z ręką w nocniku, ucz się tylko tego co najważniejsze...


4. Pamiętaj o dobrym odżywianiu. Najważniejsze, żeby wpadając w wir nauki nie zapominać o tym, żeby dobrze nakarmić organizm- owoce, warzywa, tyle posiłków ile jesz normalnie. Warto też sięgnąć po coś słodkiego, co da nam dodatkowej energii (najlepiej czekoladę, która dodatkowo zawiera magnez). No i witaminki, osobiście polecam tabletki SESJA, które może powodują efekt placebo, ale mi pomogły :D Bez dużych ilości kawy w moim przypadku też się nie obyło, tak więc jeśli pijecie jej dużo- pamiętajcie o braniu magnezu, który to kawa niestety wypłukuje. Czasem niezbędne będą też środki uspokajające, które to ja brałam już kilka dni przed sesją regularnie :D



5.Dobrze zorganizuj sobie miejsce do nauki. Szczególnie jeśli jesteś wzrokowcem. Bałagan na biurku tylko Cię rozproszy, tak więc zadbaj o porządek.



6. Zrób notatki. W takiej formie, jaka jest dla Ciebie najlepsza. Skoro jesteś na studiach, musiałeś przebrnąć przez co najmniej 12 lat nauki w szkole, więc chyba wiesz, w jakiej formie nauka jest dla Ciebie najlepiej przyswajalna. Dużo kolorów, zakładek, zakreślacze, kolorowe cienkopisy i rysunki- mile widziane.



7. Nie stresuj się, to tylko źle wpłynie na Twoją organizację. Zaczniesz myśleć o tym, że nie zdasz, nie wyrobisz się, bo masz mało czasu na naukę. Nie ma nic gorszego niż negatywne nastawienie. Myśl pozytywnie!



8. Dowiedz się od kolegów z wyższych roczników, czego możesz się spodziewać na egzaminie u danego prowadzącego. Często pytania czy schematy zadań powtarzają się. Ale pamiętaj, by nie nastawiać się, że dostaniesz to, co było rok temu, bo możesz się baardzo rozczarować.


9. Nie daj się zwariować. Rób sobie przerwy, idź na spacer. Posłuchaj ulubionej muzyki, obejrzyj serial. Co za dużo, to niezdrowo :)



10. Bez spiny, są drugie terminy. I trzecie i czwarte i warunek... Dokładnie, ale o wiele lepiej nauczyć się dobrze do pierwszego i mieć trochę ferii, czasu wolnego. Pamiętaj jednak, że nic się nie stało jeśli za pierwszym podejściem nie wygrałeś walki, masz jeszcze szansę- ale tu musisz już porządnie wziąć się w garść!


Nie taka sesja straszna, jak ją malują. Szczególnie, jeśli się do niej dobrze przygotujesz. Przypomnij sobie o tych wszystkich testach, egzaminach, które już udało Ci się w swoim szkolnym życiu zdać, Niedawno pisałeś maturę, też był stres, co? Ale udało się, dasz radę i teraz :)


Jakie Wy macie sposoby na sesję? Przechodziliście już przez ten straszny okres w życiu studenta?

18 komentarzy:

  1. pamiętam swoje sesje, punkt 7 był u mnie nierealny, ja nie umiałam się nie stresować:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy, praktyczny wpis. Powodzenia! <3

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. poki co ten problem mnie jeszcze nie dotyczy, ale zdaje sobie w pelni sprawe, ze sesja to zmora kazdego studenta hahaha

    co powiesz na wspolna obserwacje? ja juz i to z ogromna checia! pozdrawiam
    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Sesje bywają naprawdę trudne, a wszyscy mówią, że studia są takie proste ;p Sama pamiętam swoje sesje. W przemęczeniu pomagała mi tylko drzemka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nikt nie mówił, że będzie łatwo...

      Usuń
  5. Już sporo sesji za mną, w końcu już jestem po studiach i po obronie. Śmiałam się, że stresowałam się przed maturą, a okazało się że sesja jest straszniejsza. Teraz się śmieje ze stresu podczas sesji, jak idę na rozmowę o pracę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zawsze nam źle w danej sytuacji. Z czasem jesteśmy bardziej dojrzali i stajemy się bardziej odporni, dlatego też 'stare' stresy stają się dla nas mniej znaczące :)

      Usuń
  6. Na każdego działa coś innego. Trzeba popróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do sesji mam mieszane uczucia - o tyle gorzej,że u mnie na uczelni były same ustne i było jak na loterii i to dosłownie. Jak kogoś lubili to zdałaś śpiewająco, jak nie to dali takie pytanie, żeby człowiek padł. Najgorzej miał mój kolega - zdawał egzamin u jednego dupka tyle razy aż miał komisyjny - okazało się, że dobrze wszystko zaliczył, a profesor po prostu marzył, aby go tylko uwalić, miał jedynie problem, że koleś nie był głupi, robił oprócz naszego kierunku prawo i wiedział co mu przysługuje, stąd też zanim przystąpi się do sesji - pierwszy krok to przestudiowanie swoich praw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nigdy nie wiadomo na kogo trafisz... Ale nigdy nie warto się poddawać i trzeba walczyć do końca haha ;)

      Usuń
  8. Bardzo przydatne wskazówki! Jetsem tego samego zdania ze optymizm przede wszystkim! :)
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. ach, sesja.. dla mnie obecnie jest już mglistym wspomnieniem. Jak na nic innego na świecie narzekałam na nią, a teraz (o dziwo!) myślę o niej z pewnego rodzaju sentymentem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie studiowałam. Wiec nie wiem jak to jest.
    Łącze się z Tobą w bólu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że na studia się nie wybiorę ale w szkole czasem też jest duży nawał testów itp, więc Twoje metody się mi z pewnością przydadzą ;))

    Mój blog Pozdrawiam i obserwuje !

    PS. Masz świetne biurko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja sesja skończyła się wcześniej niż zaczęła. A tak na poważnie, udało mi się wszystko zaliczyć przed sesją, tak że na tę właściwą został tylko jeden egzamin, z którego po prostu prowadząca nie zrobiła zerówki.
    Gratuluję udanej sesji, a rady bardzo przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super post, przyda sie każdemu ;)
    http://joannakocera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń