niedziela, 22 maja 2016

BOHO/CASUAL STYLE


Matury za mną- ustne, których obawiałam się najbardziej zdane na 100% (stres mnie mega mobilizuje)! Teraz przyszedł czas na najdłuższe wakacje w moim życiu. Pogoda za oknem w kratkę, niby nie jest jakoś zimno, jednak słońce raz wschodzi, raz zachodzi. Ciągle jest pochmurno, nie chce mi się totalnie nic robić. Aż mi ta pogoda nie pasuje do wakacji... Cieszy mnie, ale też przeraża fakt, że mam tyyle wolnego- chciałabym robić wszystko, ale pewnie i tak nie zrobię nic.
Jak już kiedyś wspomniałam, uwielbiam frędzle w każdej odsłonie, stąd też stylizacja na zdjęciach. Mimo że zarówno bluzka jak i sweter je mają, wydaje mi się, że się wspólnie fajnie komponują. Nie chciałam jednak, by był to styl boho po całości, dlatego założyłam do tego marmurkowe jeansy i zwykłe slip-ony ze złotymi elementami. Dlatego też uważam, że taki strój jak najbardziej pasuje na co dzień:) 
Szukałam dobrego miejsca na zrobienie zdjęć, bo miałam stworzoną wizję w głowie co do scenerii, jednak w pobliżu nic takiego, jak sobie wymyśliłam nie mogłam znaleźć. W ostateczności to miejsce też wygląda całkiem nieźle;)

























top, sweater sh | jeans pimkie (sh) | shoes deezee | bag stradivarius

Follow me on INSTAGRAM

wtorek, 10 maja 2016

FLORAL DRESS/ DENIM JACKET




Za oknem od kilku dni piękna pogoda, grzechem więc byłoby nie skorzystać i nie pójść zrobić zdjęć na bloga. Razem z wiosną na bloga i fanpage przyszedł trochę inny, weselszy wygląd:)
Dzisiaj nie miałam żadnych egzaminów (z czym czuję się mega dziwnie, bo to pierwszy wolny dzień od rozpoczęcia matur), więc postanowiłam ten dzień wykorzystać na sesję. Jutro czeka mnie kolejna maturka, tym razem pierwsza ustna- angielski. Zawsze bałam się publicznego wypowiadania się, więc stres mam jak cholera, więc trzymać kciuki! Przede mną jeszcze 2 ustne i geografia, zleciało dość szybko:) Mimo wszystko i tak czuję już wakacje!
Stylizacja ze zdjęć jest jedną z moich ulubionych w taką pogodę, mimo że jak zawieje wiatr muszę kurczowo trzymać sukienkę :D. Czuję się w niej bardzo wakacyjnie, mam nawet wrażenie, że wyglądam aż za bardzo dziewczęco, dlatego właśnie ta jeansowa kurtka dla kontrastu. Cały strój jest mega wygodny i przewiewny, więc idealny na ciepłe dni. Do tego moja ulubiona torebka z frędzlami- totalny must-have tego sezonu według mnie. 
Nie zanudzam dłużej i zapraszam do oglądania zdjęć:)
























 sukienka, kurtka second hand | buty bazarek | torebka gallantry | okulary tesco

czwartek, 5 maja 2016

Co udało mi się złowić na promocji -49% w ROSSMANNIE?


Hej, hej hej!
Już 2 dni matur za mną, póki co jeszcze żyję! W sumie nie taka matura straszna, pogromu dla mnie nie będzie. Dzień przed polskim miałam sen o temacie rozprawki, jednak nie będę jasnowidzem... Matma w porównaniu do ubiegłego roku wydawała mi się o wiele łatwiejsza. W końcu jesteśmy w niżu demograficznym... Oby pozostałe egzaminy były w miarę do przejścia!
Stres nie popłaca, dlatego dzisiaj już szłam na maturkę zupełnie wyluzowana, w końcu co mi się może stać. Dlatego też w ramach relaksu postanowiłam dodać post, w którym pokażę Wam wszystkie kosmetyki do makijażu, które udało mi się kupić na promocjach -49% w Rossmannie. W sumie nie poszalałam bardzo, ale nic szczególnie mnie nie urzekło, a poza tym wiele produktów mam w sporej ilości, a nie chcę kupować na zapas, bo nie mam zbytnio gdzie tego wszystkiego poupychać. Żałuję tylko, że nie zdążyłam kupić paletki GO NUDE od WIBO, bo mnie kusi odkąd ją zobaczyłam. Mądra jestem po szkodzie, bo dopiero później się zorientowałam, że mogę ją zamówić w sklepie internetowym, brawo ja!
Poniżej pokażę zdjęcia oraz opisy produktów. Wiele z nich używam już od dawna, jednak niektóre skusiłam się zakupić pierwszy raz. Zapraszam do czytania!

W pierwszej części promocji kupiłam następujące kosmetyki:
-podkład Bourjois 1 2 3 Perfect: 
123 Perfect Foundation Bourjois to pierwszy podkład który posiada trzy pigmenty korygujące cerę. Pożegnaj się z ziemistą cerą i zaczerwienieniami.
Żółte pigmenty - redukują cienie pod oczami.
Fiołkoworóżowe pigmenty - świeża cera bez plamek i piegów.
Zielone pigmenty - maskuje popękane naczynka i czerwone ślady po trądziku.
Podkład 123 Perfect Foundation jest lekko matujący, długotrwale nawilżający oraz posiada SPF 10.

Pomalowałam się nim póki co raz i jestem bardzo zadowolona, nie robi efektu maski, skóra wydaje się być lekka i miękka.
-korektor kryjąco- rozświetlający Eveline Argan oil 8 w 1 (odcień light)
Maskuje i pokrywa wszystkie niedoskonałości skóry wokół oczu. Odżywcza formuła bogata w olejek arganowy i kwas hialuronowy intensywnie wygładza, długotrwałe nawilża oraz chroni naskórek przed wysuszeniem. Ujędrnia i napina delikatną skórę wokół oczu. Koryguje wszystkie rodzaje zmarszczek, drobne linie mimiczne oraz nierówności. Mineralne pigmenty rozświetlające maskują oznaki zmęczenia, rozjaśniają cienie pod oczami, niwelując skutki stresu. Natychmiast po zastosowaniu skóra wokół oczu staje się aksamitnie gładka i promienna. Spektakularna redukcja ilości, długości, szerokości i głębokości zmarszczek.
Używam od dawna, nie tylko pod oczy i jestem bardzo zadowolona.
-sypki puder półtransparentny WIBO Fixing powder 
Wibo Fixing Powder to półtransparentny utrwalacz makijażu w sypkim pudrze. Matuje, utrwala zarówno podkład i korektor. Zapewnia idealną bazę wyjściową do aplikacji różu i rozświetlacza. Jego drobno zmielona konsystencja ułatwia dopasowanie do każdego rodzaju podkładu. Zawarty w pudrze sypkim Wibo Fixing Powder kolagen działa nawilżająco i regenerująco.
Już długo jest moim must-have i raczej nie zamierzam go zmienić, dobrze matuje mój tłusty typ cery.



-rozświetlacz WIBO Diamond illuminator
Diamentowy rozświetlacz w kamieniu. Bogaty w wit. E i proteiny jedwabiu nadaje skórze miękkość, gładkość i jedwabistość. Dzięki zawartości oleju jojoba nawilża i ochrania, tworząc na skórze film ochronny zabezpieczający przed wysychaniem. Stosowanie: aby uzyskać efekt niezwykłego połysku na skórze, nałóż rozświetlacz na policzki, czoło i brodę. Efekt: jedwabiście gładka i rozświetlona cera pełna blasku i elegancji.
Wcześniej podkradałam go mamie, teraz kupiłam sobie swój własny. Jest świetny, jesli chcemy mocno rozświetlić skórę i nadać jej blasku. Z WIBO miałam wcześniej jeszcze jeden rozświetlacz, w perełkach i też jestem z niego zadowolona, jednak on jedynie odświeża skórę i nadaje jej naturalny wygląd. Jak zawsze, nie mogłam zostawić go w stanie idealnym i przy pierwszym otworzeniu wsadziłam niechcący w niego paznokieć i jest dziura :(
-róż do policzków Smooth'n wear od WIBO (odcień 6)
Prasowany róż do policzków z jedwabiem, wit.E i kolagenem. Bogata formuła o matowym wykończeniu wpływa na wyraźne poprawienie wyglądu i kondycji skóry. Wyraźnie eliminuje oznaki zmęczenia. Rozświetlona cera pełna blasku, koloru i świeżości. Dostępny w 6 kolorach.
Kupiłam pierwszy raz, szukałam brzoskwiniowego, naturalnego odcienia i myślę, że ten będzie idealny.
-zestaw korektorów WIBO concealer palette 4in1
Korektor rozprowadza się równo i gładko koryguje niedoskonałości, rozjaśnia przebarwienia skóry i kryje cienie pod oczami. Utrwala makijaż na cały dzień. Ma nowoczesne, kompaktowe opakowanie.
Korektor o kolorze różowym maskuje sińce pod oczami, zielony kamufluje popękane naczynka. Kolor jasny beż - maskuje wypryski a ciemny beż - modeluje kształt twarzy.
Pokazywałam go już niejednokrotnie, nie jest idealny, ale w miarę dobrze kryje. Oczywiście paletka musiała już wypaść z moich dziurawych rąk i pęknąć...


Podczas promocji na kosmetyki do oczu kupiłam:
-niezawodny od dłuugiego czasu liner w płynie Rimmel Glam eyes 
Glam` Eyes Professional Liquid Liner Rimmel to płynny eyeliner dostępny w 4 odcieniach. Trwały i łatwy w aplikacji.
Jego szczoteczka jest idealna, dzięki czemu jest łatwy w aplikacji. Możemy nim bez problemu zrobić cienkie, zgrabne kreski, jak i grubsze i mocniejsze. Kiedyś już wspominałam, że ubolewam, że nie ma wodoodpornej wersji produktu.
-maskara WIBO BOOM BOOM
Maskara z szczoteczką sylikonową i kremową formułą sprawia, że tusz nie rozmazuje się i nie pozostawia grudek. Nadbudowuje rzęsy, nadając objętość w rozmiarze XXL.
Kupiłam pierwszy raz, bo spodobała mi się szczoteczka. Zobaczymy jak się bedzie sprawować.
-kredki do oczu Eveline eye max precision (odcienie grey i black)
Wygodna automatyczna kredka z aplikatorem do rozcierania Eye Max Precision pozwoli Ci stworzyć czyste, matowe i precyzyjne kreski na powiece, które podkreślą i wizualnie powiększą oczy. Specjalny aplikator z delikatnego lateksu idealnie nadaje się do tworzenia modnego makijażu smokey eyes.
Kredka jest dość miękka, by precyzyjnie i dokładnie narysować kreskę na górnej i dolnej powiece, jednocześnie jest na tyle twarda, by nie zaczepiała o linię rzęs i nie zostawiała pomiędzy rzęsami grudek.
Kosmetyk ma kremową aksamitną teksturę, co pozwala narysować kreskę bez wysiłku, nie rozciągając delikatnej skóry wokół oczu, a zawarte w recepturze składniki aktywne pozwalają na połączenie spektakularnego efektu wizualnego z troskliwą pielęgnacją
Ten produkt też podpatrzyłam u mamy, używam jednak tylko do smokey eyes, bo przy mojej opadającej powiece kreski muszą być wykonane czymś trwałym, by nie odbiły się. Kredka rozciera się z łatwością i jest dość trwała.
-cień do powiek Color Riche, L`Ombre Pure (odcień 104 matte)
Zgodnie z poradami makijażowych ekspertów, cienie pojedyncze L'Oreal Paris Color Riche, L`Ombre Pure aplikuje się palcem, aby uzyskać intensywność i głębię koloru, a także zapewnić trwałość, dzięki innowacyjnej technologii gel - inside. Mono - kolor to trend tego sezonu - jeden odcień L'Oreal Paris Color Riche L`Ombre Pure wystarczy, aby stworzyć supermodny look.
Kupiłam w sumie trochę na siłę, szukałam dość naturalnego koloru i wydaje mi się, że ten się wpasuje.






W ostatniej części promocji kupiłam w sumie niewiele, nic mnie szczególnie nie porwało. Ale jednak nie mogłam wyjść z pustymi rękami!
- matowa pomadka w formie błyszczyka Rouge Edition Velvet (odcień 09 happy nude year)
Nowa pomadka od Bourjois z matowym wykończeniem i intensywnymi kolorami, o lekkiej, przyjemnie nakładającej się formule, której nie czuć na ustach.
Rouge Edition Velvet ma niewiarygodną formułę, która tuż po aplikacji sprawia wrażenie lakieru do ust, ale po nałożeniu przemienia się w matową, jedwabiście gładką i lekką teksturę.
Miałam ją na sobie 2 razy, jestem mega zadowolona. Na początku faktycznie wygląda jak błyszczyk, jednak szybko zasycha i robi się matowa i jednocześnie trwała. Nie ma jednak problemu z jej ścieraniem. Zaliczona została do KWC, więc nie dziwne, że od dłuższego czasu jest o niej tak głośno:)
-kredka do ust WIBO Lip define pencil (odcień nr 1)
Trwała, intensywna konturówka do ust z wit E. Perfekcyjnie podkreśli każdy kształt ust, pozostawiając precyzyjny kontur. Miękka, wydajna i łatwa w aplikacji. Pozwala na dokładne naniesienie nawet najcieńszych kresek.
Jak już wiele razy wspominałam, przeważnie używam matowych produktów do ust lub matuję je sama pudrem. Tak więc często maluję całe usta kredką (przez co się później wysuszają@#$%!!!). Szukałam mocniejszego, ale niezbyt poważnego odcienia i chyba ten będzie w porządku.
-sztyft ochronny Neutrogena Lip care SPF4
Natychmiastowa i trwała ulga dla suchych i spierzchniętych ust. Głęboko nawilżająca formuła koi oraz poprawia wygląd i przywraca miękkość ust, jednocześnie zapewniając im długotrwałą ochronę przed utratą wilgoci.
Moje usta często pękają, sama się do tego przyczyniam przegryzając je, dlatego ciągle muszę używać pomadek ochronnych. Tę poleciła mi koleżanka, mam nadzieję, że się sprawdzi.




W tym sezonie królują pastele, takie też postanowiłam sobie kupić lakiery. 
-ostatnio mam fazę na matowe wykończenie paznokci, dlatego smaruję je top coat'em od Lovely
-pudrowy róż nr 02 WIBO
-szary nr 125 od Eveline
W sumie te 3 marki (no, jeszcze gel nails od Essence) to jedyne, jakich używam do paznokci. Jestem wybredna co do formuły i konsystencji lakieru oraz pędzelka.



A co ciekawego Wam udało się upolować? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu?


Zapraszam na mój INSTAGRAM: