środa, 13 kwietnia 2016

MAKE-UP BRUSHES/ BLENDING SPONGE

Już troszkę czasu mnie nie było. głównie dlatego, że praktycznie cały czas poświęcam nauce i przygotowaniom do matury. Aż mnie telepie, jak pomyślę, że zostały tylko 3 tygodnie... Ciężko mi przychodzi myśl, że już kończę szkołę- z jednej strony się cieszę na najdłuższe wakacje, ale jednak wiem, że będę za tym wszystkim tęsknić...
Nawiązując do tematu posta, wczoraj przyszły do mnie pędzle do makijażu, a dziś gąbeczka do blendowania ze stronki BANGGOOD. Przesyłka, mimo że szła z Chin, trafiła do mnie w niecałe 2 tygodnie! W dodatku była darmowa, oczywiście możemy sobie wybrać opcję priorytetową oraz śledzenie lub ubezpieczenie przesyłki, które przy tego pokroju produktach wydawały mi się raczej zbędne. I faktycznie, myślę, że 2 tygodnie to naprawdę krótki czas (strona zastrzega sobie czas od 7-25 dni roboczych).
Na stronie znaleźć można dużo ciekawych, mniej lub bardziej przydatnych rzeczy, za naprawdę niewielką cenę. Ja od jakiegoś czasu czaiłam się, żeby zamówić sobie pędzle (link tutaj)Zdecydowałam się na spróbowanie tych chińskich. Szczerze mówiąc, bałam się trochę, że będą tandetne i niezbyt starannie wykonane, jednak tutaj się mile zaskoczyłam. Dziś, robiąc zdjęcia do notki użyłam ich pierwszy raz (starałam się wykorzystać wszystkie, żeby w miarę rzetelnie Wam je przedstawić i opisać) i muszę przyznać, że spisały się naprawdę świetnie! Są bardzo solidnie wykonane, włosie nie wypada (mimo moich usilnych prób ich wyrywania- tak, musiałam), są miękkie, w porównaniu z np, pędzlem do fluidu z AVONu, którego wcześniej używałam. Bałam się, że włosie będzie się za bardzo wyginało i nie da się nim dobrze malować, jednak tutaj też muszę dać duży +.
Za komplet zapłaciłam 11$, czyli wychodzi niecałe 4 PLN za pędzel jakości dorównującej pędzlom z wyższych półek. Jedyną rzeczą, która je od nich różni jest chyba tylko brak oryginalnego logo. No ale przekonamy się po czasie, jak się sprawują. W zestawie mamy 11 pędzli, które tak się prezentują:

 wszystkie pędzle

 baby pędzle do pudru i fluidu (ten ostatni pasuje mi do rozświetlacza w perełkach)

do fluidu, korektora i konturowania twarzy 

do cieni i brwi

Bardzo jestem zadowolona z pędzelka do brwi- bałam się, że będzie za gruby, a jednak okazał się dość cienki i wygodnie się nim aplikuje :)
Ostatnio postanowiłam spróbować konturowania twarzy na mokro. Kupiłam do tego paletkę do konturowania od KOBO i jestem z niej naprawdę zadowolona. Do nakładania podkładu użyłam gąbeczki blendującej (link tutaj). Wcześniej nie byłam przekonana do tego typu 'urządzeń', natomiast dziś się przekonałam, jaka głupia byłam. Podkład gąbeczką nakłada się o wiele lepiej, nie robią się grudki, nie roluje się, a co najważniejsze- nie powstaje efekt maski. Bałam się trochę, że będę musiała nałożyć dużo więcej fluidu, niż podczas nakładania palcami. I rzeczywiście, musiałam dodać go odrobinę więcej, ale była to dość mała ilość. Miałam wrażenie, że gąbeczka trochę pochłania podkład, bo czuję, że został on na niej do tej pory.




Podkład nakładałam 'dupką' blendera, następnie nałożyłam na twarz korektor rozświetlający najdłuższym, cienkim pędzlem oraz bronzer średnim pędzlem. Wszystko uklepałam gąbeczką, tym razem jej ostrzejszym końcem. Na zdjeciach poniżej pokazuję, jak prezentowała się twarz po nałożeniu tego wszystkiego (podoba mi się efekt, widzę różnicę między nakładaniem pędzlami i gąbką a nakładaniem palcem).

zestaw korektorów do konturowania KOBO



Następnie przeszłam do malowania brwi oraz oczu. Dzisiaj postanowiłam zafarbować brwi henną, czego od x czasu już nie robiłam i jestem bardzo zadowolona z efektu. Poprawiłam je trochę cieniem do brwi, następnie maskarą. Na oczy, tradycyjnie cień ze zdezelowanych już paletek, które pokazywałam kilka razy (np. tutaj). Na  to kreska linerem od L'oreala (mocno się na nim zawiodłam, mimo ceny nie należącej do najniższych).






Poszczególne pędzle użyłam do następujących kosmetyków:





tych dwóch pędzli do niczego nie użyłam, są przede wszystkim do fluidu, lecz używanie wedle uznania:)

no i tutaj kosmetyki 'wykończeniowe', do których pędzelków nie używałam 

PĘDZLE/ BRUSHES - link
BLENDER- link

Jaką technikę nakładania makijażu Wy stosujecie? 
Jakich pędzli używacie i czy wolicie te z wyższej półki od tych tańszych?