poniedziałek, 29 grudnia 2014

Christmas hangover

Święta, święta i po świętach- jak co roku. 
Tegoroczne święta spędziłam nieco inaczej niż zawsze, ale były bardzo udane i rodzinne :) Wszystkie 3 dni świąteczne spędziłam z rodzinką, tą bliższą jak i dalszą. Jeśli chodzi o przejedzenie się, to w tym roku jakoś mnie nie dopadło, ponieważ nie miałam apetytu patrząc na góry jedzenia znajdujące się na stole. Jedyne, na co jestem zła, to to, że przejadłam się ciastem- czyli tym co najbardziej kaloryczne haha. Ale no, raz do roku można, nieprawda? 
Prezenty- jestem bardzo zadowolona, bo dostałam to, co chciałam (mimo że nikt... znaczy się św. Mikołaj, nie konsultował się ze mną w ich sprawie). Dzięki Bogu nie dostałam żadnych słodyczy, może to jakaś sugestia, hmm :D 

A co do tytułu- 'Kac świąteczny'- oczywiście w przenośnym znaczeniu, bardziej chodzi mi o to, że jestem już zmęczona tymi przygotowaniami do świąt, domem pełnym dzieci, latających od pokoju do pokoju, ogromnych ilości jedzenia.. No bo we wszystkim jest też ta druga, negatywna strona. 
Mimo wszystko, uważam tegoroczne Boże Narodzenie za cudowne święta, ale cieszę się, że już się skończyło. Szkoda tylko, że śnieg spadł dopiero teraz. 

Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami :)

sukienka, buty Pimkie | bransoletka Tally Weijl |

sukienka zalando.pl


spódnica H&M | bluzka bazarek | buty OKEY | 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz